Rezygnacja z zakupu mieszkania może kosztować więcej, niż wskazuje kwota wpłaty

Podpisanie umowy przedwstępnej to moment pozornego spokoju. Kupujący ma poczucie, że wymarzona nieruchomość została zarezerwowana, a sprzedający zyskuje przekonanie, że transakcja jest przesądzona. W tym momencie na konto zbywcy trafia określona kwota – nierzadko od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Wiele osób traktuje ten przelew jako standardową formalność, nie wnikając w konstrukcję prawną dokonanej wpłaty. Prawdziwe konsekwencje nieprzemyślanych zapisów ujawniają się dopiero wtedy, gdy po drodze pojawią się komplikacje.

Wystarczy nagła zmiana sytuacji życiowej, utrata zdolności kredytowej, odmowna decyzja banku albo ujawnienie wady prawnej lokalu tuż przed wizytą u notariusza. W takich okolicznościach okazuje się, że pozornie drobna różnica w nazewnictwie – użycie słowa „zaliczka” zamiast „zadatek” lub odwrotnie – całkowicie zmienia układ sił. Błędna kwalifikacja wpłaty może oznaczać bezpowrotną utratę oszczędności gromadzonych przez lata albo brak jakiejkolwiek rekompensaty, gdy ze sprzedaży bezkarnie wycofa się właściciel nieruchomości.

Ten sam przelew, dwa zupełnie różne skutki

Wielu kupujących zakłada, że każda kwota przekazywana na etapie przedwstępnym to po prostu „pieniądze na poczet ceny”, które w razie problemów podlegają zwrotowi. To jedno z najgroźniejszych uproszczeń na rynku nieruchomości. Choć zarówno zadatek, jak i zaliczka zmniejszają końcową kwotę do zapłaty w momencie podpisywania aktu notarialnego przenoszącego własność, ich funkcje ochronne i dyscyplinujące są biegunowo odmienne. [2]

Mit: każda wpłata rezerwacyjna lub przedpłata przy umowie przedwstępnej jest zadatkiem gwarantującym podwójny zwrot przy rezygnacji sprzedawcy. Rzeczywistość: o charakterze świadczenia decydują wyłącznie precyzyjne sformułowania w treści samej umowy, a nie potoczne wyobrażenia stron czy nazwa wpisana w tytule bankowego przelewu.

Gdy dochodzi do sporu, instytucje finansowe, prawnicy oraz sądy badają literalną treść porozumienia oraz zamiar stron w chwili składania podpisów. Jeśli w dokumencie zabraknie właściwych definicji, wpłacone środki mogą zostać zakwalifikowane niezgodnie z pierwotnymi intencjami kupującego, co stawia go w skrajnie niekorzystnej pozycji negocjacyjnej.

Dlaczego umowa przedwstępna wymaga szczególnej ostrożności

Umowa przedwstępna jest instrumentem prawnym regulowanym przez Kodeks cywilny, którego celem jest przygotowanie i zabezpieczenie zawarcia właściwej umowy przyrzeczonej (najczęściej w formie aktu notarialnego sprzedaży). Jej podpisanie jest konieczne m.in. wtedy, gdy kupujący musi zebrać dokumentację do wniosku o kredyt hipoteczny, sprzedający musi wyprostować wpisy w księdze wieczystej lub skompletować zaświadczenia urzędowe, albo gdy strony potrzebują czasu na fizyczne opuszczenie lokalu.

Środki pieniężne przekazywane przy umowie przedwstępnej mają nadać zobowiązaniu realny ciężar finansowy. Nie mogą jednak zastępować rzetelnej weryfikacji stanu prawnego lokalu, audytu technicznego ani ostrożnej kalkulacji ryzyka kredytowego. Sam fakt wpłacenia pieniędzy nie usuwa z księgi wieczystej ostrzeżeń o toczących się egzekucjach, nie unieważnia roszczeń osób trzecich ani nie gwarantuje, że bank wyceni mieszkanie na kwotę wskazaną w umowie.

Konsekwencje ewentualnej rezygnacji zależą od dwóch równoległych czynników: rodzaju zastosowanego zabezpieczenia finansowego oraz ustalenia, która strona ponosi odpowiedzialność za niedojście transakcji do skutku. Bez precyzyjnego przypisania tych ról każda próba wycofania się z transakcji grozi wielomiesięcznym procesem sądowym i zamrożeniem kapitału.

Skąd bierze się zamieszanie: słowo „zadatek” nie zawsze daje ochronę

W języku potocznym pojęcia zadatku i zaliczki funkcjonują niemal wymiennie. Klienci biur nieruchomości, a nierzadko również sami sprzedający, używają tych terminów intuicyjnie, nie zdając sobie sprawy z ich odmiennej definicji kodeksowej. Chaos pogłębiają powszechnie stosowane wzory umów pobierane z internetu, w których w jednym akapicie występuje słowo „zaliczka”, by w kolejnym odwoływać się do sankcji przewidzianych dla zadatku.

Prawne konsekwencje nie wynikają jednak z intencji niespisanych na papierze, lecz z tego, co strony rzeczywiście podpisały. Nieznajomość reguł Kodeksu cywilnego prowadzi do sytuacji, w których strona przekonana o swoim pełnym bezpieczeństwie zostaje pozbawiona środków obrony.

Decyduje precyzyjny zapis, nie tytuł przelewu

Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez osoby kupujące nieruchomość jest przekonanie, że wpisanie w tytule przelewu bankowego frazy: „Zadatek do umowy przedwstępnej” przesądza o charakterze prawnym wpłaty. W rzeczywistości bankowy formularz transakcyjny jest jedynie dowodem technicznym wykonania operacji finansowej. Dokumentem nadrzędnym pozostaje umowa przedwstępna.

Prawidłowo skonstruowana klauzula dotycząca zadatku musi jednoznacznie określać:

  • dokładną kwotę wpłaty wyrażoną cyfrowo i słownie,
  • dokładny termin oraz formę przekazania środków (np. przelew na wskazany rachunek bankowy z podaniem terminu zaksięgowania),
  • stronę zobowiązaną do wpłaty oraz stronę uprawnioną do jej odbioru,
  • cel wpłaty z wyraźnym powołaniem się na instytucję zadatku w rozumieniu art. 394 Kodeksu cywilnego,
  • zasadę zaliczenia wpłaty na poczet ostatecznej ceny sprzedaży w chwili zawarcia umowy przyrzeczonej.

Posługiwanie się sformułow

sformułowaniami typu „wpłata rezerwacyjna”, „przedpłata” czy „kwota gwarancyjna” bez opisania skutków jej zatrzymania lub zwrotu tworzy pole do sporu. Mit: samo użycie słowa „zadatek” automatycznie rozstrzyga każdą sytuację konfliktową. Rzeczywistość: znaczenie ma również to, czy doszło do niewykonania umowy, kto za nie odpowiada oraz czy uprawniona strona skutecznie złożyła oświadczenie o odstąpieniu.

Jeżeli umowa zostanie wykonana, zadatek co do zasady zalicza się na poczet ceny. Gdy jednak jedna ze stron nie wykonuje zobowiązania z przyczyn, za które odpowiada, druga może odstąpić od umowy bez wyznaczania dodatkowego terminu i zatrzymać otrzymany zadatek albo żądać dwukrotności wpłaconej kwoty. To mechanizm wynikający z art. 394 Kodeksu cywilnego. Nie działa on natomiast w prosty sposób, gdy umowa zostaje rozwiązana za zgodą stron albo transakcja nie dochodzi do skutku z okoliczności, za które żadna ze stron nie odpowiada lub odpowiadają obie strony. W takich przypadkach zadatek powinien zostać zwrócony, a obowiązek zapłaty podwójnej kwoty nie powstaje. [3]

Zaliczka spełnia inną funkcję: jest przede wszystkim częścią przyszłej ceny. Przy braku finalizacji sprzedaży zasadniczo podlega zwrotowi, choć strona poszkodowana niewykonaniem umowy może dochodzić odszkodowania na zasadach ogólnych. Mit: zaliczka oznacza, że rezygnacja jest zawsze bezkosztowa. Rzeczywistość: zwrot zaliczki nie wyłącza roszczeń o naprawienie szkody, jeżeli druga strona poniosła ją wskutek zawinionego zerwania umowy. Trzeba jednak tę szkodę i jej wysokość wykazać, podczas gdy zadatek daje z góry określony, prostszy mechanizm rozliczenia.

Szczególnej ostrożności wymaga finansowanie kredytem. Odmowa banku nie zwalnia kupującego automatycznie z konsekwencji zadatku, jeżeli umowa nie przewiduje warunku uzyskania kredytu albo zasad zwrotu środków w razie decyzji odmownej. Zapis powinien jasno wskazywać termin na przedstawienie decyzji banku, wymagane parametry kredytu oraz sposób rozliczenia wpłaty. Dopiero taka precyzja ogranicza ryzyko, że problem z kredytem zostanie uznany wyłącznie za ryzyko kupującego.

Dobrze opisana wpłata przy umowie przedwstępnej nie jest formalnością: przesądza, czy pieniądze będą zabezpieczeniem transakcji, zwrotną przedpłatą czy źródłem kosztownego sporu.

Zadatek: silniejsza motywacja dla obu stron, ale także realne ryzyko utraty pieniędzy

Zadatek działa jak miecz obosieczny. Z jednej strony daje stronom silne poczucie stabilności – sprzedający wie, że kupujący ryzykuje wymierną kwotę, jeśli nagle zmieni zdanie, a kupujący zyskuje narzędzie nacisku w postaci roszczenia o podwójną kwotę wpłaty. Z drugiej strony ta sama konstrukcja prawna stawia kupującego w sytuacji wysokiego ryzyka majątkowego, zwłaszcza gdy do finalizacji zakupu potrzebuje zewnętrznego finansowania lub gdy terminy w umowie zostaną ustalone zbyt optymistycznie.

Wielu kupujących zapomina, że utrata zadatku następuje nie tylko wtedy, gdy wprost zrezygnują z transakcji. Wystarczy, że nie stawią się u notariusza w wyznaczonym terminie, nie dostarczą wymaganych dokumentów bankowych na czas lub nie uzyskają środków na wkład własny z przyczyn leżących po ich stronie. W świetle prawa każde z tych zdarzeń może zostać uznane za zawinione niewykonanie zobowiązania, co uprawnia sprzedającego do natychmiastowego zatrzymania wpłaconych pieniędzy.

Warunki skutecznego żądania podwójnego zadatku

Kupujący, który padł ofiarą nierzetelnego sprzedającego – na przykład w sytuacji, gdy zbywca znalazł innego chętnego oferującego wyższą cenę – nie otrzymuje podwójnego zadatku automatycznie. Aby skutecznie wyegzekwować należną kwotę, konieczne jest dopełnienie ścisłych wymogów formalnych:

  • Złożenie jednoznacznego oświadczenia o odstąpieniu od umowy: samo żądanie zapłaty nie wystarczy; niezbędne jest formalne oświadczenie woli o odstąpieniu od umowy przedwstępnej z winy sprzedającego, najlepiej sporządzone na piśmie i doręczone listem poleconym za potwierdzeniem odbioru lub złożone przed notariuszem.
  • Wykazanie winy drugiej strony: roszczenie o podwójny zadatek przysługuje tylko wtedy, gdy do zawarcia umowy przyrzeczonej nie doszło z przyczyn leżących wyłącznie po stronie zbywcy (np. odmowa stawiennictwa, sprzedaż lokalu osobie trzeciej, nieusunięcie obciążeń prawnych).
  • Pilnowanie terminu przedawnienia: zgodnie z art. 390 § 3 Kodeksu cywilnego roszczenia z umowy przedwstępnej przedawniają się z upływem jednego roku od dnia, w którym umowa przyrzeczona miała być zawarta. Zwłoka w skierowaniu sprawy do sądu może trwale zamknąć drogę do odzyskania pieniędzy.

Kiedy wybrać zadatek, a kiedy zaliczkę – kryteria decyzyjne

Wybór między zadatkiem a zaliczką nie powinien być kwestią przypadku ani bezrefleksyjnego przyjęcia szablonu zaproponowanego przez drugą stronę. Decyzja zależy od stopnia pewności obu partnerów transakcji oraz ryzyk towarzyszących procesowi zakupu.

Zadatek sprawdza się najlepiej, gdy:

  • zakup jest finansowany w całości ze środków własnych (gotówka) i nie ma ryzyka odmowy ze strony banku,
  • stan prawny i techniczny nieruchomości został w pełni zweryfikowany przed podpisaniem umowy przedwstępnej,
  • obie strony dążą do maksymalnego zabezpieczenia terminu i chcą wykluczyć ryzyko zerwania negocjacji z powodu wahań rynkowych cen nieruchomości.

Zaliczka jest bezpieczniejszym wyborem, gdy:

Umowa najmu i długopisy na drewnianym biurku, widok z góry
Źródło: Pexels | Autor: RDNE Stock project
  • sytuacja dochodowa kupującego jest niestabilna lub proces kredytowy niesie podwyższone ryzyko odrzucenia wniosku,
  • nieruchomość wymaga uregulowania skomplikowanych kwestii formalnych (np. trwające postępowanie spadkowe, wykreślenie hipoteki łącznej),
  • strony chcą zachować większą elastyczność i uniknąć rygorystycznych sankcji finansowych przy ewentualnym polubownym wycofaniu się z planów sprzedażowych.

Pułapki przy ustalaniu wysokości wpłaty i praktyczne rekomendacje

Powszechną pułapką na rynku jest wpłacanie zbyt wysokiego zadatku. Standardem rynkowym jest kwota rzędu 5–10% wartości nieruchomości. Zgoda na zadatek sięgający 20–30% ceny lokalu drastycznie podnosi ryzyko kupującego. W razie nieprzewidzianych trudności strata staje się dotkliwa, a sprzedający zyskuje potężną przewagę psychologiczną i finansową.

Przed podpisaniem umowy przedwstępnej i wykonaniem przelewu należy zastosować trzy podstawowe środki ostrożności:

  1. Zweryfikować stan prawny księgi wieczystej w dniu podpisania umowy: sprawdzić działy III (prawa i roszczenia) oraz IV (hipoteki) pod kątem jakichkolwiek wzmianek o złożonych wnioskach.
  2. Precyzyjnie powiązać termin zawarcia umowy przyrzeczonej z realiami rynkowymi: przy finansowaniu kredytem termin na umowę końcową powinien wynosić minimum 60–90 dni od złożenia wniosków kredytowych.
  3. Wprowadzić bezpieczną klauzulę rozliczeniową: w treści umowy jednoznacznie ustalić, czy dana kwota jest zadatkiem, czy zaliczką, oraz określić procedurę postępowania, gdyby żadna ze stron nie ponosiła winy za brak finalizacji transakcji.

Świadome operowanie pojęciami zadatku i zaliczki pozwala zminimalizować ryzyko finansowe i zabezpieczyć kapitał przed skutkami nieprzewidzianych zdarzeń na każdym etapie zakupu nieruchomości.

Procedura postępowania w sytuacji spornej – jak zabezpieczyć dowody

Kiedy transakcja zmierza w stronę zerwania umowy, emocje często utrudniają skuteczne zabezpieczenie roszczeń finansowych. Samo telefoniczne poinformowanie drugiej strony o rezygnacji lub wymiana wiadomości tekstowych nie spełnia wymogów formalnych, które pozwalałyby bezspornie zatrzymać zadatek lub zażądać jego dwukrotności. W przypadku sporu kluczowe staje się udokumentowanie faktu zawinionego niewykonania zobowiązania przez kontrahenta.

Praktyczna ścieżka formalna obejmuje następujące kroki:

  1. Pisemne wezwanie do stawiennictwa u notariusza: jeżeli zbliża się ostateczny termin zawarcia umowy przyrzeczonej, a druga strona zwleka z kontaktem, należy wystosować formalne wezwanie z podaniem dokładnej daty, godziny oraz adresu kancelarii notarialnej. Pismo należy nadać listem poleconym ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru z odpowiednim wyprzedzeniem.
  2. Sporządzenie protokołu niestawiennictwa: w wyznaczonym terminie należy stawić się w kancelarii notarialnej i zażądać od notariusza sporządzenia protokołu poświadczającego gotowość do podpisania aktu oraz fakt niestawienia się drugiej strony transakcji. Dokument ten stanowi kluczowy dowód winy kontrahenta przed sądem.
  3. Doręczenie oświadczenia o odstąpieniu od umowy: po bezskutecznym upływie terminu należy doręczyć kontrahentowi jednoznaczne oświadczenie o odstąpieniu od umowy przedwstępnej z jego winy wraz z wezwaniem do zapłaty podwójnego zadatku (w przypadku kupującego) lub oświadczeniem o zatrzymaniu wpłaconej kwoty (w przypadku sprzedającego).
  4. Przedsądowe wezwanie do zapłaty: wyznacza ono ostateczny termin (zwykle 7 lub 14 dni) na uregulowanie należności, po którego upływie naliczane są odsetki ustawowe za opóźnienie, a sprawa może zostać skierowana na drogę postępowania sądowego.

Forma umowy przedwstępnej a możliwość wymuszenia sprzedaży

Ostatnim, fundamentalnym kryterium wyboru właściwego zabezpieczenia jest forma prawna samej umowy przedwstępnej. Umowa zawarta w zwykłej formie pisemnej ogranicza uprawnienia stron wyłącznie do roszczeń finansowych – rozliczenia zadatku, zaliczki lub odszkodowania. Jeżeli jednak umowa przedwstępna zostanie sporządzona w formie aktu notarialnego, zyskuje tak zwany skutek silniejszy.

W takim wariancie, zgodnie z art. 390 § 2 Kodeksu cywilnego, strona poszkodowana nie musi zadowalać się wyłącznie podwójnym zadatkiem. Zamiast odstępować od umowy i rozliczać wpłacone środki, ma prawo wystąpić do sądu z powództwem o wydanie orzeczenia zastępującego oświadczenie woli drugiej strony, co prowadzi do przymusowego przeniesienia własności lokalu na warunkach ustalonych w umowie przedwstępnej. Wybór formy notarialnej stanowi zatem ostateczny bufor bezpieczeństwa w transakcjach o wysokiej wartości rynkowej.

Co dzieje się z zadatkiem, gdy żadna strona nie zawiniła

Mit: zadatek zawsze przepada albo zawsze podlega zwrotowi w podwójnej wysokości. Rzeczywistość jest bardziej zróżnicowana. Sankcja w postaci zatrzymania zadatku lub żądania jego podwójnej kwoty wiąże się z niewykonaniem umowy z przyczyn leżących po jednej stronie. Jeżeli umowa nie zostanie wykonana wskutek okoliczności, za które żadna ze stron nie odpowiada, albo gdy odpowiedzialność ponoszą obie strony, zadatek powinien zostać zwrócony, a obowiązek zapłaty podwójnej kwoty odpada. [1]

Podobny skutek wywołuje rozwiązanie umowy przedwstępnej za zgodnym porozumieniem stron. Dlatego przy zmianie planów nie trzeba od razu kierować sprawy na drogę sporu. Jeżeli sprzedający i kupujący są zgodni, mogą podpisać krótkie porozumienie rozwiązujące umowę i precyzyjnie wskazać, w jakim terminie oraz na jaki rachunek zostaną zwrócone środki. Ustne ustalenie, że „jakoś to rozliczymy”, jest zaproszeniem do późniejszych nieporozumień.

Znaczenie ma też treść samej umowy. Strony mogą uregulować konsekwencje określonych zdarzeń inaczej niż wynikałoby to z ogólnej funkcji zadatku, o ile zapis jest jasny i nie budzi wątpliwości. Przykładowo można postanowić, że przy odmowie kredytu spełniającej szczegółowo opisane warunki wpłata zostanie zwrócona kupującemu. Taka klauzula musi jednak określać, co będzie dowodem odmowy oraz do kiedy kupujący ma obowiązek przedstawić dokumenty z banku.

Przelew nie zastępuje dobrego zapisu w umowie

Opis przelewu ma znaczenie dowodowe, lecz sam nie naprawi nieprecyzyjnej umowy. Wpisanie w tytule „zadatek za mieszkanie” może wspierać argumentację, ale nie powinno być jedynym źródłem ustaleń między stronami. Najbezpieczniej, aby umowa zawierała jednoznaczne postanowienie o charakterze wpłaty, jej wysokości, dacie zapłaty oraz sposobie zaliczenia na cenę przy zawarciu umowy przyrzeczonej.

Mit: każda kwota przekazana przed aktem notarialnym jest automatycznie zadatkiem. Nie jest. Jeżeli strony nie nazwały wpłaty zadatkiem ani nie opisały jej funkcji w sposób pozwalający na taką kwalifikację, w razie sporu może ona zostać potraktowana jako zaliczka, czyli kwota co do zasady podlegająca zwrotowi przy niedojściu transakcji do skutku.

Przy płatności przelewem dobrze jest zachować potwierdzenie operacji, korespondencję dotyczącą ustaleń oraz podpisany egzemplarz umowy. Gdy pieniądze są przekazywane gotówką, konieczne jest pisemne pokwitowanie z datą, kwotą, oznaczeniem nieruchomości i wskazaniem, czy chodzi o zadatek, czy o zaliczkę. Brak takiego dokumentu może utrudnić nawet udowodnienie, że wpłata w ogóle została dokonana.

Zapisy, które ograniczają ryzyko konfliktu

Dobra umowa przedwstępna nie musi być obszerna, ale nie może pozostawiać kluczowych kwestii domysłom. Szczególną ostrożność należy zachować przy zastrzeżeniach dotyczących kredytu, terminów oraz dokumentów, które sprzedający ma dostarczyć przed aktem notarialnym. Im bardziej konkretne obowiązki, tym łatwiej później ocenić, kto rzeczywiście doprowadził do niewykonania umowy.

Przed podpisaniem dokumentu sensownie jest sprawdzić, czy odpowiada on na kilka praktycznych pytań:

  • czy wpłata została wyraźnie oznaczona jako zadatek albo zaliczka,
  • czy wskazano datę zawarcia umowy przyrzeczonej i sposób wyznaczenia terminu u notariusza,
  • czy opisano warunki zwrotu środków w razie negatywnej decyzji kredytowej, ujawnienia istotnej wady prawnej lub braku wymaganych dokumentów,
  • czy określono, jakie obciążenia nieruchomości mają zostać usunięte przed sprzedażą,
  • czy podano rachunek do zwrotu wpłaty oraz termin rozliczenia po rozwiązaniu lub odstąpieniu od umowy.

W sporach o zadatek często nie rozstrzyga sama nazwa wpłaty, lecz sekwencja zdarzeń: kto był gotowy podpisać akt, kto nie wykonał obowiązku i czy druga strona skutecznie złożyła oświadczenie o odstąpieniu. Kupujący, który ma decyzję kredytową i komplet środków, ale nie pojawia się u notariusza bez udokumentowanej przyczyny, naraża się na utratę zadatku. Sprzedający, który mimo umowy wycofuje się, ponieważ otrzymał korzystniejszą ofertę, nie powinien zakładać, że wystarczy oddać otrzymaną kwotę.

Zadatek daje transakcji dyscyplinę, zaliczka zapewnia większą elastyczność. Właściwy wybór zależy od realnego stopnia przygotowania stron, stanu nieruchomości i sposobu finansowania, a nie od tego, który wariant brzmi bardziej stanowczo. Jasna umowa, rozsądna wysokość wpłaty i udokumentowanie najważniejszych czynności pozwalają uniknąć sytuacji, w której rezygnacja z zakupu mieszkania staje się znacznie droższa niż sama wpłacona kwota.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czym różni się zadatek od zaliczki?

Zadatek zabezpiecza wykonanie umowy i w określonych sytuacjach może zostać zatrzymany albo zwrócony w podwójnej wysokości. Zaliczka jest częścią przyszłej ceny i co do zasady podlega zwrotowi, gdy sprzedaż nie dojdzie do skutku. [4]

Czy tytuł przelewu „zadatek” przesądza o charakterze wpłaty?

Nie. O charakterze wpłaty decyduje przede wszystkim treść umowy przedwstępnej, a nie sam tytuł przelewu bankowego.

Kiedy sprzedający może zatrzymać zadatek?

Sprzedający może zatrzymać zadatek, gdy kupujący nie wykonuje umowy z przyczyn, za które odpowiada, a umowa przewiduje zadatek w rozumieniu art. 394 Kodeksu cywilnego.

Kiedy kupujący może żądać podwójnego zadatku?

Jeżeli sprzedający odpowiada za niewykonanie umowy, kupujący może odstąpić od umowy i żądać podwójnej wysokości zadatku. Nie następuje to automatycznie – konieczne jest skuteczne odstąpienie od umowy.

Czy odmowa kredytu oznacza automatyczny zwrot zadatku?

Nie. Odmowa kredytu nie zwalnia kupującego automatycznie z konsekwencji wpłacenia zadatku. Umowa powinna określać warunki uzyskania finansowania oraz zasady rozliczenia wpłaty w razie decyzji odmownej banku.

Źródła